s
s
s
s
s
s

El contenido de esta página requiere una versión más reciente de Adobe Flash Player.

Obtener Adobe Flash Player

Dariusz Tomasz Lebioda
Nacionalidad:
Polonia
E-mail:
dariusz@lebioda.org
Biografia

Dariusz Tomasz Lebioda

DARIUSZ TOMASZ LEBIODA was born on the 23–rd of April, 1958 in Bydgoszcz. He works in university as a research worker of the Polish literature of XIX and XX–th  century, but before he had worked as a lifeguard, farm–hand, tradesman and gas pressure deliverer. He trained martial arts and was a short time political prisoner. In 1994 he received Ph. D. in Polish literature at Gdansk (Danzing) University. He was travelled widely and was impressed most by Leman Lake and the Alps landscape, mountains of China and America. He felt relieved and free by the Niemen River, and he was looking at its depth in Lithuania, in Belorussia, and was thinking about verses on it by the greatest Polish poet – Adam Mickiewicz. Lebioda received a lot of Polish literary prizes: that of Andrzej Bursa’s Award, Stanisław Wyspiański’s Award, Klemens Janicki’s Award and Bruno’s Award, Hulewicz Award. His poems has been many times published and discussed in important magazines. He is the most famous poet of the New Generation – authors born between 1950 and 1960. He was published almost 50 books – from poetry, biographies, historical studies to essays and scientific monograph. His poetry has always been the topic of heated discussions. He was the intercessor of the times and spirits of his generation and he has gained fame all over the country. Very quickly he has published 25 poetic volumes and his poems can be found in all the most important Polish anthologies – including the grand anthology presenting the most beautiful and the most important Polish poems of the millennium. His works has been translated into many languages – English, German, French, Spanish, Japanese, Ukrainian, Russian, Arabic, Hebrew, Chinese and many more. He published his poems and articles on poetry in USA, Greece, Arabic countries, Croatia, Switzerland, Lithuania and Japan. He is mostly concerned with Polish writers but he also devoted some essays and articles to Anglo and American writers – among them Faulkner, Singer, Caldwell, Malamud, Murdoch, Golding. He loves Greek poetry and wrote much about poets from this sunny country – about Kawafis, Elitis, Seferis, Theofilu and many more. He has lived in Bydgoszcz (north of Poland) which was once called little Berlin by the Prussians. His writing is the act of neverending quest of beauty, purity and fullness, and most of all it is an attempt to define a man to try to say what he is for and where he is going. Touching upon philosophy, Lebioda tries to present a man reduced to a role of a tragic witness of events – very often tragic victim of immaturity, victim of time and a naive conviction that the world is good and people are noble. He was guest in great literary event in USA, China, Kurdistan, Iraq an won Crystal of Kurdistan (2011). Lebioda is also President of new European Prize – Homer Medal of Poetry and Art.

 

CZARNY JEDWAB

 

Stoję na skraju drogi nie większy

od biedronki i ćmy

 

nie większy od łzy kosa

i pestki moreli

 

nie większy od ziarna

lnu i rzęsy sarny

 

- z lękiem unoszę

głowę do góry

 

słucham jak lśni

czarny jedwab

 

wieczności

 

1999

 

 

BLACK SILK

 

i stand by the side of the road

not larger than a lady bug or moth

 

not larger than the tear of a crow

or the pit of an apricot

 

not larger than a grain of flax

or eyelash of a doe

 

—fearfully i lift

up my head and

 

listen to the radiance

of the black silk

 

of eternity

 

 

ŻEBRACZKA W ŚWIATYNI TAO

 

Ta drobna kobieta z blaskiem urody na pomarszczonej

twarzy żyła już tutaj wiele lat przed moim

urodzeniem

 

– zawsze blisko świątyni tao

zawsze  w cieniu stup

platanów i topól

 

miała męża który umarł miała dzieci które ją

zostawiły spotykała ludzi którzy o niej

zapomnieli

 

teraz stoi na schodach wiodących

do figury złotego słonia

i prosi o święte juany

 

ludzie dają jej banknoty albo monety

robią zdjęcia i na zawsze

odchodzą

 

 

ona zostaje przy świątyni ze swoim

smutkiem i życzliwym

uśmiechem

 

jeszcze chwila a odwieczne

Chiny zgasną dla niej

na zawsze

 

jeszcze chwila a na ołtarzu

drogi i przeznaczenia

 

dopali się ostatnia

wiązka kadzideł

 

Chiny 2009

 

A BEGGAR-WOMAN IN THE TEMPLE OF TAO

 

A tiny woman with traces of beauty on her

wrinkled face had been here long before

my birth

 

–always nearby a Tao shrine, always

in the shadow of plane tree

and a poplar  

 

She had a husband, he died, and children who

left her – she met people, they forgot

about her

 

Now she stands on the steps leading

to golden elephant statue asking

for some holy juans

 

People give her notes and coins,

take pictures and for ever leave

 

She stays on with her sadness

and a warm smile

 

For her, in a while, old China

will go blank

 

soon,  on the altar of destiny,

the last wisp of incense

 

will burn down

------------------------------------------------------

 

MONETY CHIŃSKICH CHŁOPCÓW

 

Trzej chłopcy w równym wieku patrzyli

na mnie z zaciekawieniem –

 

zrobiłem im zdjęcie i dałem każdemu

pieniążek z dalekiego

świata

 

uśmiechnęli się i skoczyli jakby

trafiła się im fortuna

 

– niedługo odjadę z państwa środka

i może nie wrócę tu nigdy –

 

malcy schowają monety pośród

swoich największych skarbów

 

a wiele lat po mojej śmierci może

jeden z nich zostanie poetą

i napisze wiersz

 

o człowieku który dał mu

błyszczący pieniążek

 

i odszedł tak

jak wszyscy

 

odchodzą

 

            Huangyuan 2009

 

 

THE COINS OF CHINESE BOYS

 

Three boys of the same age curiously

fixed their eyes on me –

 

I took a photo of them and gave each

a coin from a remote

country

 

They smiled and jumped up and down

as if it was a real fortune

 

–I will be leaving center of civilization

soon, and I might never come back here

again –

           

The little boys will stash the coins

among their greatest treasure

 

One day, when I’m gone,

maybe one of them will become

a poet and write a verse

 

about then was gone, just the way

all people

 

go

 

           

Huangyuan 2009

 

---------------------------------------------------------

 

CHIŃCZYCY

   

W tym kraju  żyją pokorni ludzie zapatrzeni

w swoje  myśli

 

dalecy jak wzgórza niknące we

mgle

 

i bliscy jak śpiew ptaka w bambusowych

zaroślach

 

jaki poeta znajdzie słowa by wyrazić

głębie milionów dusz

 

jaki poeta wsłucha się w szepty i zaklęcia

ust północy wschodu południa

i zachodu

 

jaki poeta wyrazi w słowach

cząstkę i całość państwa

środka

 

 

jadą do pracy na rowerach siadają w parkach

przystają i gimnastykują się patrząc

na wschodzące

słońce

 

kobiety wiotkie jak łodygi

czerwonych kwiatów

 

mężczyźni twardzi jak

skały Tybetu

 

Chińczycy

 

ludzie nie ustający

w poszukiwaniu

 

tajemnego wejścia

do królestwa

ducha

 

do krain nigdy

nie gasnącego

pragnienia

 

            Huangyan 2009

 

 

CHINESE  PEOPLE

 

Humble people with their eyes fixed on mind

live in this country

 

As remote as hills fading away

in the mist

 

And as close a bird’s song

in bamboo bushes

 

It needs poet to show the deepness of

souls of the millions

 

It needs a poet to listen closely

to whispers and incantations

 

of all lips of the north, the south,

the east and the west

 

It needs a poet to express

a particle and wholeness

of the mid-way country

 

 

Looking at the rising sun

the Chinese go to work by bike

sit in the parks and do exercise

 

Woman as fragile as stems

of red flowers

 

Men as hard as rocks

of Tibet

 

Chinese people

 

Telentlessly searching for the secret

gate to realm of soul

 

A kingdom of never-ending

insatiable longing

 

Huangyuan 2009

 

 

-------------------------------------------------------------------

CHINY

 

Moje Chiny były jak sen o dali i bliskości

zagubione pośród miliona gór

odkrywane w zakolach

Żółtej Rzeki

 

w złotej poświacie słonych wód

jeziora Qinghai

 

patrzyłem jak mgły unoszą się nad

przełęczami i jak odsłania się

przestwór kryształu

 

 

powietrze drżało metalicznie

i rybołów przecinał jasne

wstęgi chłodu

 

turkus i lazur błękit i biel

przenikały głębie

 

 

samotna kobieta w słomianym

kapeluszu szła ścieżką

przez góry

 

mnich cicho odmawiał

buddyjską mantrę

 

 

ojciec matka córka i syn

pracowali zgięci

 

na tarasie

ryżowym

 

            Środkowe Chiny 2009

 

 

CHINA

 

My China was like a dream of

remote distance and nearness

A country lost among vast mountains,

discovered by the Huang-He River

 

and in the glowing salt waters of

lake Qinghai

 

I was looking at mists veiling

over passes and crystal deepness

opening up before me

 

 

The air quivered metallically

and an osprey jumped up cutting

the bright wisps of chill

 

Turquoise, azure, blue, and white

permeated watery depths

 

 

A lonely woman in a straw hat

was walking along a path

in the mountains

 

A monk was saling a buddhist

prayer

 

 

Father, mother, son and daughter

were working bent double

in the rice-paddy

 

 

            Mid-China, 2009

 

--------------------------------------------------------------------

 

NA BRZEGU JEZIORA

 

Patrzę na wielką niebieską dal

rozmytą przez sine

opary

 

w szklanej tafli odbija się

chwila pierwsza

i ostatnia

 

ośnieżone szczyty i wielkie głazy

na brzegu

 

przezroczysty przestwór

i ostrość obrazu 

 

słońce tonie w granacie

gaśnie w szmaragdzie

 

od czasów najdawniejszych

do czasów najodleglejszych

 

idą brzegiem miliony

bytów

 

tutaj wzrok łączy się

z pragnieniem

 

i czas zlewa się

z przestrzenią

 

 

o słone jezioro Qinghai

o wietrze nad tonią

 

o rybo stojąca przy

dnie

 

o chiński chłopcze

patrzący

 

w nieskończoność

 

            Qinghai 2009

 

 

AT A LAKESIDE

 

I stand looking at a great blue distance

diffused in pale

fumes

 

The vitreous tract mirrors the first

and the last moment

 

It mirrors the snow-capped mountains

and huge stones by the lake

 

With crystal air the reflection

is clear

 

The sun drowns in dark blue

and goes down in emerald

 

For thousands of years and years

to come

 

here down the shore

millions of beings

have passed

 

Here eyes meet

longing

 

and time is immersed

in space

 

 

Oh salt lake Qinghai

The wind whirling

over your depths

 

Oh fish in the bottom

 

Oh Chinese boy with

eyes turned

to infinity

 

            Qinghai 2009

 

-------------------------------------------------------

 

CHINKI

 

Tyle piękna

i tyle gracji

 

tyle ciepła

i smutku

 

tyle miłości

i pokory

 

tęsknoty

i bólu

 

tyle czułego

piękna

 

i tyle śmierci

w czarnych

 

oczach

 

            Pekin 2009     

 

CHINESE WOMEN

So much beauty
and so much grace

much heat
and sorrow

so much love
and humility

longing
and pain

much sensitive
beauty

and much death
in black

eyes

 

 

 


 

Desarrollado por: Asesorias Web
s
s
s
s
s
s